you are viewing a single comment's thread
view the rest of the comments
[–] 5 points 1 month ago (4 children)

@Tadeusz

Problem jest jeszcze inny, dlatego nie do końca zgodzę się z @harcesz:

Śledząc zagranicznego Reddita, widzę wątki nt. Facebooka i jak ludzie chcieliby odejść stamtąd, ale jest problem, bo Marketplace to w niektórych krajach taki monopolista jak u nas OLX.

W Polsce też rządzi Messenger. Dla niektórych ludzi jest ekwiwalentem telefonu. Na Messengerze się pisze i dzwoni. Mogę się założyć, że na 10 osób może jedną albo dwie przekonasz do WhatsAppa lub Signala.

Patrząc z perspektywy mieszkańca małego miasta: knajpki prowadzą wyłącznie strony na Facebooku. Podobnie urząd miasta i gminy. Nie zliczę już tych wszystkich małych organizacji, KGW, sołectw itd.

Poza tym ile jest wydarzeń o których informacja jest wyłącznie na Facebooku (Przykład? Tolkon 2026).

I ogłoszenia drobne: kiedyś były gazetki, potem gratki itd. a dziś są grupy jako "ogłoszenia". I tam idzie najszybciej ogarnąć speców: wykończeniówki, mechaników a nawet cukiernie. Już nie wspomnę o grupach osiedlowych.

Więc usuwając konto pozbawiasz się: kontaktów z ludźmi, informacji lokalnych, ogłoszeń drobnych.

Facebook obecnie przypomina jedyny sklep osiedlowy w promieniu 30 kilometrów: nienawidzisz tam chodzić, zawsze tam śmierdzi i podłoga się klei a żule się wyzywają, więc nie kupisz tam wędliny czy owoców, ale po paczkę soli czy papierosy nie będziesz jechać 30 kilometrów.

Nie zgadzam się tylko z jednym w artykule: zmiany tu nic nie dadzą, tu jest potrzebny gigantyczny bojkot, chociaż patrząc po użytkownikach, prędzej z Facebookiem poradzi sobie biologia (bo nie sądzę, że wchłonie Instagrama).

  • source
  • hideshow 4 child comments
  • [–] 4 points 1 month ago (1 child)

    @rafalstefaniak @Tadeusz @harcesz w polskim aktywistycznym świecie takim monopolistą jest Instagram. Jedna grupa, z którą pracuję, tylko tam postuje, bo "tylko tam ma zasięgi".
    Muszę mocniej domagać się wyciągania treści zza żelaznej kurtyny...

  • source
  • parent
  • hideshow 1 child comment
  • [–] 1 point 1 month ago (1 child)

    jak dla mnie, ta cała tzw. debata publiczna na temat socialmediów skupia się prawie wyłącznie na powtarzaniu oczywistej diagnozy (zawartej w tytule) oraz wzywaniu prawodawców (rządów, UE) żeby "coś z tym zrobili". Czyli niech ktoś (nie my) weźmie i to naprawi. Bardzo trudno znaleźć jakieś konstruktywne propozycje działania oddolnego, które można podjąć indywidualnie i które nie grożą izolacją od aktualnych znajomych. A przecież takie sprawdzone ścieżki ewolucyjnego przejmowania kontroli nad swoim cyfrowym życiem są i trzeba je tylko upowszechniać. Choćby ta najprostsza "Publikuj u siebie, rozpowszechniaj wszędzie" ( https://www.internet-czas-dzialac.pl/odcinek-36-publikuj-u-siebie-rozpowszechniaj-wszedzie/ ). Bez wypisywania się z facebooka można odwrócić wektory "siły ciężkości" i dać znajomym/obcym jasny sygnał "jestem tu bo (na razie) muszę, ale jak wszyscy zrobicie to samo co ja to wtedy nikt nie będzie musiał".

  • source
  • parent
  • hideshow 1 child comment